Czy kupować nowe szyny czy staro użyteczne? Część 1.

Dodane 4 stycznia 2017 przez Witold Bardziński

Czy można zamiast nowych szyn kupić szyny staro użyteczne? Uważam, że tak, przynajmniej w 90% jest to uzasadnione i nie tylko ekonomicznie, ale nawet zgodnie z najnowszymi trendami – chroniącymi naszą Ziemię przed globalnym ociepleniem.

 

img_0005

 

Wiem, wiem, jakie to aktualności, które się ukazują nie wiadomo kiedy? („Przespałem” jesień to w nagrodę parę fotek z tamtego okresu). Może czas to zmienić? Wprowadzić taką systematyczność, na początek co dwa tygodnie? No spróbuję. A teraz co najbardziej mnie poruszyło w tym mijającym 2016 roku?

Otóż poruszył mnie bardzo film z Leonardo DiCaprio „Czy czeka nas koniec?”. W skrócie dla tych co nie oglądali, to film o tym, że sami sobie szykujemy koniec naszego życia. Moje pokolenie raczej nie pozna odpowiedzi czy autorzy filmu mają rację? Czy rację mają przeciwnicy, którzy twierdzą, że globalne ocieplenie nam nie zagraża. Ja na pewno tej odpowiedzi nie udzielę, postaram się jednak przychylić do „wizji” tego filmu i zaproponować „mniej dymu z fabryk”, oszczędności finansowe dla przedsiębiorców, a też formy zatrudnienia osób, które nie będą pracować w „dymiących” fabrykach.

 

img_0035

 

Zdjęcie tej „wybuksowanej” szyny wykonałem nie na bocznicy kolejowej, której się tak źle nie wiedzie, żeby nie mieć pieniędzy na późniejszą ich wymianę. „Bocznica” ta (nazwijmy ją np. „GLOBAL”), jest obecnie w okresie przebudowy, gdzie jej jedna część jest w likwidacji, a w drugiej części powstaje nowa bocznica („GLOBAL II”), warta około kilku milionów zetów. Niby wszystko normalnie, część się likwiduje, część powstaje z nowego materiału. Ok, jak bym nie znał tej bocznicy, tak by zostało, określone w tym jednym słowie „ok”, ale tak nie jest (tu wyrzucam potok najgorszych przekleństw, jakie znam)!!! Na złom „idzie”, kilkadziesiąt ton jednej z najlepszych szyn (stosowanych na bocznicach), typu S49, rok produkcji 1986, szyna twarda, producent Huta Katowice, z zużyciem jak takowe występuje, to w granicach 1 mm (te szyny nie są pokazane w materiale zdjęciowym aktualności) . Dobrze, wiem że firmę „GLOBAL II” przekonał jeden z największych wytwórców nawierzchni kolejowej w Polsce, który też ma „swoją” firmę usługową, budującą bocznice kolejowe twierdząc,  że taka szyna „wytrzyma” na  Państwa bocznicy nawet 30 lat!!! Dobra, dobra, muszę się uspokoić… To ja się pytam? Ile lat ma szyna zabudowana w firmie „GLOBAL” z roku 1986? Właśnie mija 30 lat!!! I jakie ma zużycie! 1 mm!!!

Ta  „wybuksowana” szyna, przy tak dalej źle prowadzonej eksploatacji (prawdopodobnie źle dobrana moc lokomotywy do ilości ciągniętych bądź pchanych wagonów), będzie za jakiś czas (obecnie zalecono obserwację) musiała być wymieniona. Być może za namową ww. producenta na nową!!! A „stare” szyny z 86 roku? Jak się niedawno dowiedziałem w dużej części „poszły” już na złom.

 

img_0020

 

Ile producent daje gwarancji na szynę. Z powyższego powinno wynikać, że 30 lat – tak przynajmniej mówią. Na piśmie jak dostaniecie Państwo gwarancję na 60 m-cy, 5 lat, to pogratulować.

No dobrze panie Bardziński, jak jest pan taki mądry, zapyta producent, czy da pan gwarancję na szyny stare użyteczne, na te pana zdaniem „marne” 5 lat? Odpowiem, że tak, a nawet dłużej uważam, że nawet 30 lat. Nie wynika to z mojej fantazji. Przecież przynajmniej raz w roku macie Państwo przegląd bocznicy, którego dokonanie i zalecenia są określone w protokole okresowym przeglądu obiektu budowlanego (takim obiektem w tym przypadku jest bocznica kolejowa), te szyny w zależności od obowiązujących Państwa przepisów wewnętrznych dotyczących infrastruktury kolejowej „obserwuje”, dokonując obchodu bocznicy np. 1 raz w tygodniu, toromistrz lub dróżnik obchodowy. Jak są jakieś zastrzeżenia do stanu tych szyn można przeprowadzić badania defektoskopowe i stąd np. kupując szyny u Bardzińskiego, szyny staro użyteczne z gwarancją na 30 lat w warunkach gwarancji będzie można określić, że np. co 5 lat, dostaniecie Państwo opinię na temat tych szyn z wynikami badania defektoskopowego.

img_0002

 

Tak, tak, uśmiechacie się Państwo i już wiecie gdzie tkwi ten chochlik!!! Bardziński przecież niedawno się chwaliłeś, że skończyłeś 60-siątkę, jak dobrze pójdzie to 5 lat i emeryturka, a na bocznicy niech jadą sobie na żyletkach…

Dobra, to przyjmujemy 5 lat gwarancji (bo potem Bardziński idzie na emeryturę), wracamy do producenta szyn co pisze w gwarancji:

„Jeżeli w tym okresie (okres gwarancji przeważnie do 5 lat- przypis autora) zachodzi konieczność wycofania szyn z eksploatacji z powodu pęknięć lub ujawnionych wad, zostaje zorganizowana przez użytkownika szyn komisja składająca się z przedstawicieli użytkownika i producenta (dostawcy) szyn, która ma na celu wyjaśnienie przyczyny uszkodzeń”. I na razie starczy, aby nie przynudzać. Bo wiadomo, Panowie i ewentualnie Panie się spotkają i powiedzą np., jak w przypadku wyżej opisanym, „wada szyny powstała na wskutek źle prowadzonej eksploatacji” i dziękujemy.

Proszę Państwa tak naprawdę starczy spojrzeć do norm i tak naprawdę tylko wyliczyć, jak w przykładzie dla bocznicy „GLOBAL II”, że przewożąc 200 000 ton węgla na rok, to jest 0,2 Tg, a szyny nowe zaleca się stosować przy natężeniu przewozów = 16 – 25 Tg/rok, a szyny sprzedane na złom z firmy GLOBAL wg. norm są przewidziane do zabudowy jako stare użyteczne dla natężenia przewozów 9- 15 TG/rok!!! Gdzie to sprawdzić? Załącznik 2 (Zastosowanie szyn kolejowych) WTWiO-ILK3-5181-2/2004E.P. Co z tego wynika? W tym omawianym przypadku zakup nowych szyn jest technicznie nieuzasadniony.

 

img_0025

 

 

O co mi więc chodzi z tym filmem no i z tymi szynami? O to, że dla wyprodukowania tych nowych szyn dla „GLOBAL II”, będzie jechał pociąg kilkaset kilometrów z rudą żelaza do huty, potem mnóstwo energii w ich produkcję, kupa dymu… globalne ocieplenie… no i koniec?

A szyny stare użyteczne z bocznicy „GLOBAL”? Wystarczyło by je przełożyć kilkaset metrów dalej na bocznicę „GLOBAL II”. Wytrzymały by zupełnie spokojnie, założone obciążenia. Mało argumentów? To może argument ekonomiczny? Za 1 tonę nowych szyn „GLOBAL II” zapłaci 3 400 zł (+ transport), czyli dla 1 km toru = (2 km szyn) = około 100 ton = 340 000 zł!!! A inne materiały też nowe dalsze 100 000 zł. A nowo budowana bocznica „GLOBAL II” ma więcej jak 1 km. Zauważcie Państwo nawet jak uważamy, że to globalne ocieplenie to bzdury, to musimy zauważyć ile można było zaoszczędzić pieniędzy, które można by było wydać???

Moja propozycja jest połączona z życzeniami Noworocznymi… To te pieniądze wydałbym na nagrody dla pracowników którzy na co dzień, w deszczu, słocie, śniegu, upale, pracują na bocznicach kolejowych (jakby coś zostało nie pogniewałbym się, żeby to „coś” trafiło do mnie), bo podobno człowiek całe życie pracuje, żeby zarabiać, a potem te pieniądze wydaje na lekarzy i lekarstwa. Dużo zdrówka na cały nadchodzący Rok 2017 życzy: Witold Bardziński.

Ps. Miało być też o formach zatrudnienia osób, które nie będą pracować w „dymiących” fabrykach? No tak, faktycznie… to może te pieniądze które otrzymamy w nagrodę od pracodawcy, przeznaczmy na naukę naszych dzieci (w moim przypadku Wnusi), może kiedyś zostanie lekarzem…

 

img_0010