Blog Witolda Bardzińskiego – Ceny pomiaru bocznicy.

Dodane 9 września 2018 przez Witold Bardziński

Po temacie związanym z prognozowanymi kosztami przy budowie nowego toru i rozjazdu czy przy ich naprawie podam prognozowane ceny pomiaru bocznic. Zapraszam.

Szanowni Państwo, w dzisiejszym blogu podobny temat do ostatnio poruszanego. Tym razem koszty pomiaru bocznic kolejowych. Od razu też się zastrzegę podobnie jak ostatnio – podaję prognozy a nie ceny za które tą usługę można wykonać – dlaczego?

Zacznijmy od tego co rozumiemy jako pomiar bocznicy. Żeby wyjaśnić to zagadnienie musimy zajrzeć do naszych przepisów obowiązujących na naszej bocznicy. Ja dla przykładu „sięgam” do Przepisów utrzymania infrastruktury kolejowej, które to wykonywałem niedawno dla jednej z bocznic i  to w niej jeden z załączników stanowi wzór Książki kontroli stanu torów. To w niej w tabeli w pozycji 1 mamy narysować proste i łuki poziome w planie z zaznaczeniem początków i końców prostych, łuków  z lokalizacją w kilometrze. W dalszej części tabeli wypełniamy na podstawie dokonanych pomiarów szerokość (prześwit) w milimetrach. Dalej podajemy przechyłkę również w milimetrach a następnie podajemy wartość strzałki łuku w milimetrach (pomiar toru w łukach) na bazie cięciwy 10 lub 20 metrów. W kolejnej części tabeli podajemy wartość – luzów (luz pomiędzy szynami w miejscach ich połączeń), tą wartość podajemy w milimetrach oddzielnie dla toku lewego i dla toku prawego.

W ostatniej rubryce tabeli wpisujemy datę pomiaru oraz – Inne  wielkości określające stan techniczny pomierzonego na tej stronie odcinka toru – w tym:

SZYNY

typ………………………………………

producent……………………………..

rok produkcji…………………………..

hartowanie (tak/nie)………………….

długość przęseł (m)…………………..

ilość spoin lub zgrzein (szt.)…………

zbicie końców (szt.)…………………..

wstawki (szt.)………………………….

zużycie pionowe (mm)……………….

zużycie boczne (mm)…………………

pełzanie (mm)…………………………

inne…………………………………………………

PODKŁADY

typ/rocznik…………………………….

rozstaw/stan…………………………..

…………………………………………

ZŁĄCZKI

stan……………………………………

PODSYPKA

rodzaj…………………………………

grubość……………………………….

stan…………………………………….

PRZYTWIERDZENIE

typ……………………………………..

stan……………………………………

INNE

………………………………………….

 

Te pozycje należy w książce Kontroli stanu podać!

No tak, a Państwo najczęściej bierzecie telefon i czasami dzwonicie do mnie z pytaniem:

Ile Pan bierze za pomiar bocznicy? I jak tak dłużej „pomarudzice” z prośbą o cenę to powiem dla spokoju: 1 400 zł za 1 km!!! A co z rozjazdami – pyta dociekliwy klient? 100 zł rozjazd zwyczajny i 180 zł rozjazd krzyżowy – odpowiadam.

Przeważnie już telefonów od tych osób nie mam. Bo „bardziński” jest bardzo drogi!!! Ano jest drogi bo mierzy!!! Mierzy to wszystko co jest napisane i ustalone wcześniej w zamówieniu. Nie posądzam kolegów, umówmy się że tylko słyszałem – ale bierze się książkę do domu i tam w wieczorny chłodny wieczór wpisuje się orientacyjne wymiary – bez pomiaru bocznicy!!! A nawet najczęściej to chyba występuje, robi się pomiar nie tak jak nakazują przepisy co 8 podkład na odcinku prostym i co 4 na łuku, tylko co jakiś czas bo mamy „dobre oko”. Nawet jak ktoś już nam tor przemierzy co 8 podkład na prostej i co 4 w łuku i wpisze wartości prześwitu, przechyłki i luzów to przeważnie nie wpisywane są wartości strzałek. A są one bardzo istotne. Z tego względu jednak że są one bardzo pracochłonne bo wymagają udziału trzech osób, ja często wykonuję ten pomiar dopiero przy okazji pomiaru tzw. pięcioletniego (wynikający z Prawa budowlanego przegląd pięcioletni) to będzie dobrze. Bo wartość pomiaru strzałek nie ulega tak szybkim zmianom jak wartości prześwitu czy przechyłki.

Stąd jeżeli chcecie Państwo taki pomiar gdzie będą wartości tylko prześwitu i przechyłki ta wyżej określona cena na pewno będzie niższa.

Chwaliłem się ostatnio toromierzem elektronicznym który oprócz wartości szerokości (prześwitu), przechyłki przelicza je dając również wartość wichrowatości toru i gradientu. Poprzez zapis w swej pamięci elektronicznej mamy również możliwość wydrukowania tych wszystkich danych w postaci tabel czy wykresów – pracy na pewno jest o wiele mniej z tym toromierzem, pamiętajmy jednak, że wartości strzałek ten toromierz nam również nie poda. Określenie tych wartości uważam należy dalej wykonywać strzałkomierzami na bazie cięciwy 20 metrów w składzie trzech osób, mamy wtedy pewność takiego pomiaru. Jeszcze niedawno „chodziłem” po torach można powiedzieć z najlepszym geodetą kolejowym w kraju (pozdrawiam serdecznie Bogdan), który ma na swoim koncie napisanych wiele książek w temacie kolejnictwa. Już w ubiegłym wieku gdy raczkowała nawigacja satelitarna moja firma Tormax właśnie z Bogdanem wykonywała dzięki satelicie pomiar olbrzymich terenów sieci kolejowej. Specjalne urządzenia wynajmowaliśmy na jednej z Uczelni Warszawskich płaciliśmy dosyć duże pieniądze oraz osobno płaciliśmy za dostęp do amerykańskiego satelity, który przesyłał odpowiedni sygnał w ciągu dnia w wyznaczonej godzinie. Nie było tak, że się teraz denerwujemy w aucie, że są miejsca, że ten satelita nie działa, wtedy „satelita” dawał sygnał parę minut i koniec trzeba było „go złapać”, też musiała być bezchmurna pogoda i nie było to urządzenie w telefonie tylko kupa sprzętu i anten, które zajmowało wtedy całego busa. Pomimo tych wszystkich niedogodności dzięki temu rozwiązaniu zaoszczędziliśmy pieniądze a najważniejsze czas. No ale wracajmy do naszego XXI wieku, w którym to spotykam się z Bogdanem mającym najnowocześniejsze urządzenia geodezyjne i słyszę: Witek łuki pomierzymy sobie strzałkomierzem – pewnie i szybko. Dołączył do nas student, który chciał trochę dorobić i po przejściu oraz pomierzeniu torów w łukach tak około 4 kilometrów, bardzo dziwił się Bogdanowi, że ma taki sprzęt, wiedzę, a nic jeszcze nie wymyślił na pomiary strzałek!

Na koniec spokojnie z Bogdanem rozmawiałem, czy rzeczywiście nic innego niema do pomiaru tych strzałek? Jasne, że jest, ale wiesz Witek dlaczego wolę ten pomiar? Dla zdrowia! Bogdan ma obecnie przeszło 80 lat i trudno mu naprawdę dotrzymać kroku – chcecie Państwo też być zdrowi i sprawni w wieku 80 lat! Polecam receptę Bogdana dużo ruchu pomiary ręczne toromierzem elektronicznym a pomiary strzałek również ręcznie w składzie trzyosobowym. Zanim będę życzył Państwu zdrówka, niech nie wyjdzie, że „bardziński” to jakiś zacofaniec, który promuje jakieś metody odchudzania na tak zwaną strzałkę. Znowu wracam do Irka (pozdrawiam serdecznie Irku), zapraszał mnie na konferencję diagnostyczną – na niej na pewno bym się dowiedział o najnowocześniejszych urządzeniach pomiarowych. Niestety musiałem odmówić – bo w tym tygodniu ma być wreszcie dekarz, który ma już też 75 lat!!! I też mówi, że specjalnie nic mu nie dolega bo się ciągle rusza. No i stąd wiem, że na sieci PLK przecież nikt nie mierzy strzałek ręcznie (może na małych odcinkach) na bardzo wielu kilometrach. Jednym z elementów pomiaru, gdzie jest pomiar strzałek wykonują wagony czy drezyny pomiarowe, wtedy faktycznie mamy odpowiednią bazę te „nieszczęsne” 20 metrów „cięciwy”.

 

No to chcemy być silni i zdrowi, a nawet dorobić trochę do emerytury? Mierzmy strzałki – ręcznie! I zamiast „rzucać ciężarami” na zapoconej hali gdzie wydamy 25 zł za 1 godzinę, możemy ten czas równie miło spędzić z kolegami i dokonać tego pomiaru, a zarobione pieniążki wydać np. na wspólną biesiadę piwną. Nawet jeszcze zaoszczędzimy nie tylko na zdrowiu ale również na pieniążkach. Bo po takiej „hali” trzeba się udać do solarium, żeby się opalić! Za co też trzeba zapłacić. A przy pomiarze strzałek nie wydamy grosza za świeże powietrze, słoneczko i fajny humor.

Nie mamy strzałkomierza. Nic strasznego. Można też wykonać ten pomiar za pomocą np. żyłki nylonowej albo żyłki z kosiarki po pomiarze możemy ją wykorzystać do koszenia trawy. Umawiamy się w trzy osoby. W pierwszej kolejności zakładamy bazę. Czyli pierwszego pomiaru dokonujemy około 20 metrów przed łukiem na odcinku prostym. Stąd 20 metrów przed łukiem znaczymy kredą na szynie – 0 potem kolejno 10, 20, 30, 40… metrów i gdy już poznaczymy cały łuk wtedy zaczynamy pomiar. Witek przykłada linkę wewnętrzny tok szynowy (tam gdzie się toczy obrzeże koła) pośrodku przy 10 m staje Bogdan z metrówką i na końcu przy 20 metrze do wewnętrznej części szyny żyłkę przykłada Władek (też pozdrawiam). Naciągamy żyłkę Bogdan dokonuje pomiaru metrówką i go zapisuje. Na odcinku prostym ten wymiar powinien wiadomo wynosić 0 „zero”. Przechodzimy dalej o następne 10 metrów i tak zapisujemy wartości dla całego toru położonego w łuku w rubryce „strzałka”. Te wartości strzałek na długości łuku powinny być jednakowe, poprawne są jak ta różnica pomiędzy pomiarami mieści się w granicach 10 mm. Jeżeli natomiast wielkość odchyłek nierówności poziomych toków szynowych jest większa od podanych w naszych przepisach tolerancji musimy regulować tor. Przykładowo (oczywiście zasada, że „bardziński” tak napisał i on odpowiada za „nasze” pomiary jest nieprawdziwa, prawdziwa jest taka, że to Państwo odpowiadacie za „Wasze” pomiary i za „Waszą” bocznicę – Patrz! Ustawa o transporcie kolejowym!), dla prędkości do 20 km/h wielkość dopuszczalnej odchyłki 53 mm. To znaczy jak dla powyższego przykładu, Bogdan 1 wartość na 10 metrze odczyta jako 0 zero a na drugim pomiarze 20 metrze ta wartość będzie 60 mm – to jest bardzo źle, trzeba regulować tor! Pozostałe wartości: dla prędkości 30 km/h wielkość dopuszczalnej odchyłki wynosi 44 mm a dla prędkości 40 km/h wartość ta wynosi 35 mm.

Do pełni szczęści brakuje na tej bazie wyliczenie wielkości łuku. Ale to już zostawiam Państwu na zadanie domowe bo oprócz ruchu dla naszego zdrowia potrzebujemy również trochę pogłówkować.

Dużo zdrówka, życzy: Witold Bardziński

Fotki z pomiaru dla Skanskiej (pozdrawiam serdecznie Marku)

.