Aktualności

16Wrzesień

Blog Witolda Bardzińskiego – Dzień Maszynisty.

Dodane 16 września 2018 przez Witold Bardziński

Z okazji przypadającego w dniu dzisiejszym to jest 16 września Europejskiego Dnia Maszynisty Kolejowego proszę przyjmijcie ode mnie „małego” kolejarza życzenia płynące od gorącego serca – Dużo Zdrówka.

26Sierpień

Blog Witolda Bardzińskiego – Poprawianie szerokości toru.

Dodane 26 sierpnia 2018 przez Witold Bardziński

Tak jak pisałem poprzednio ludzi do prac jest coraz mniej, a prac związanych z naprawami naszych bocznic nie ubywa. Ameryki też nie odkryję jeżeli powiem, że jeżeli tych prac związanych z naprawą bieżącą nie będziemy wykonywać, zrobi się z czasem nam z tych prac remont kapitalny. Jak tego uniknąć? Zapraszam.

19Sierpień

Blog Witolda Bardzińskiego – Wiercenie otworów w podkładach.

Dodane 19 sierpnia 2018 przez Witold Bardziński

 

No dobra kończą się powoli wakacje, czas pomyśleć o robocie. Chociaż tak już chyba jest, że w robocie myślimy o wakacjach, a podczas wakacji myślimy o robocie. Tak prawdopodobnie jesteśmy skonstruowani. Bo są i tacy co myślą, że mogą żyć tak jak to opisał w swojej książce Wojciech Kałużyński – „Niebieski ptaki PRL-u”, ale to już zupełnie inna historia.

12Sierpień

Organizacja czasu pracy na bocznicy.

Dodane 12 sierpnia 2018 przez Witold Bardziński

Koszty pracy coraz bardziej rosną. Nasze pociechy często wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu pracy, do nas „zamiennie” przyjeżdżają mieszkańcy Ukrainy którzy za „parę groszy” pracować nie będą i jest jeszcze jeden problem z przybyszami za Wschodniej granicy nie wszystkie prace mogą Oni wykonywać. Jak sobie radzić?

15Lipiec

Blog Witolda Bardzińskiego – Dlaczego jednym się opłaca mieć bocznicę a niektórym nie.

Dodane 15 lipca 2018 przez Witold Bardziński

Szanowni Państwo, jestem zły, a nawet bardzo zły, nie dlatego, że nie gramy w finale Mistrzów Świata w piłce nożnej, a Chorwacja gra i to Im będę dzisiaj kibicował. Nie dlatego jestem zły, że zamiast na wakacje do Chorwacji jadę do pracy. Nawet nie jestem zły dlatego, że zabrali nam niedziele handlowe, niecała godzinka i jestem w Czechach i tam kupię bezpieczniki elektryczne jak będę bez światła. Jestem po prostu zły, że widzę co się dzieje obok, jak zamykają kolejne bocznice, a pracowników, którym brakuje kilka lat do emerytury wysyła się na „wakacje” takie do emerytury. To dlaczego niektórzy „muszą” mieć bocznice, a niektórzy nie? Dlaczego jednym się opłaca, a niektórym nie?